Alternatywny tekst

25 sty 2014

Event Walentynkowy ♥

Ohayou gozaimasu, to znaczy Dzień Dobry! ^^ Witam was w kolejne notce organizacyjnej (entej normalnie, zacznę je numerować). Dzisiejszy post nie będzie za długi, ale za to da nam pewne nowe zadania! ^^

Po pierwsze
Została przeze mnie dodana nowa podstrona o nazwie "Urodziny". Wszyscy Ci, których data urodzin nie jest tam wpisana, prosimy o komentarz właśnie tam, ewentualnie tu.
Zastanawiam się także nad stworzeniem podstrony "Kontakt" oraz wpisaniu gdzieś takich rzeczy jak: Pary, Rodzeństwo, czy Małżeństwa. Myślicie, że to dobry pomysł?

Po drugie
Wojna nadal trwa, ale SPS nadal nie ruszył. Rozmawiałam już z Leną - alphą SPS i mam nadzieje, że niedługo w końcu osoby z kolejki wezmą się do roboty :)

To na tyle jeśli chodzi o sprawy organizacyjne bloga, ale to nie wszystko z wszystkiego! ^^ A teraz Niespodzianka! Zostanie zorganizowane nic innego jak:

Walentynkowy Event!

Pierwszą opcją było zrobienie Wiosennego Eventu, ale Wiosny to jeszcze niestety nie ma :/
A więc zaczynamy!

Walentynki - coroczne święto zakochanych przypadające 14 Lutego. Zwyczajem w tym dniu jest wysyłanie listów zawierających wyznania miłosne (często pisane wierszem).

Konkursy w jakich można brać udział:

Konkurs rysunkowy/digitalowy pt. "Walentynki"
Technika dowolna (farby, kredki, ołówki, Paint itp.) Obrazek może przedstawiać np. Parę Wilków wręczających sobie kartki, lub jakąś wilczycę, która znajduję w skrzynce na listy Walentynkę :3 

Konkurs na opowiadanie pt. "Walentynkowa przygoda"
Opowiadanie również dowolne, ale musi się tam znajdować oczywiście coś związanego z miłością oraz walentynkami.

Konkurs na wiersz pt. "Moja miłość, oda do Walentynek"
Oczywiście wiersz jest dowolny - rymowany, nie rymowany, ale oczywiście z motywem miłości i Walentynek.

Zastanawiam się także nad tym, żeby każdy przesłał mi na email stworzoną przez siebie walentynkę dla watahy, co wy na to? :3

Event Walentynkowy uznaję za rozpoczęty, wszystko będzie w podstronie "Event Walentynkowy" i tam można się zapisywać :3

13 sty 2014

RPG Venus&Nathe&Fire

 Nareszcie, po wielu trudach, rzucaniu komputerem i usiłowaniu go odciąć, wreszcie powstał filmik z RPG na WH. Cieszcie mordki bo Fireciak o mało nie rozwalił sobie przy tym kompa :3 Także tego. obejrzyjcie sobie i piszcie jak było. Szkoda że było nas tak mało, ale mówi się trudno. Mam nadzieję że się spodoba.

>>TU<<

Miło by było gdyby znalazło się to na twórczości, a teraz wybaczcie ale muszę (BARDZO łagodnie mówiąc) wkopać temu komputerowi, bo inaczej szlag mnie trawi. Ręce mi się trzęsą. Jak mnie jutro na GG nie będzie to znaczy że mój komp jest w naprawie.

11 sty 2014

Ogłoszenie #1 - Venus


Ogłooszeenia Paaraafiaalnee.... 

A w dzisiejszym odcinku zobaczymy:
 - plany Venus
 - kilka informacji na temat wojny

Dzień dobry szanowni parafianie! Postanowiłam wam zdradzić moje szydercze plany, coby potem nikt mi ich nie zepsuł (Bo będę zła. :c). Na początku to miało wyglądać nieco inaczej, ale teraz bezie jeszcze lepiej. W każdym razie, co znowu się sieczka z wpisu robi - przedstawiam wam moje zUe pomysły. Więc wojnę przegramy (żeby było tak... dramatycznie), ale Litościwa i Dobroduszna Sunev postanowi nas oszczędzić, robiąc z wilczków tanią siłę roboczą - tutaj ubiegam się do Waszej wyobraźni, bo ja ni w ząb nie mam pomysłu. A więc:
FAZA 1 - Niewola u Sunev
Po jakimś czasie wilkom się to znudzi i będą chciały się wydostać spod ramion niesprawiedliwości; albo żeby się wyrwać, albo żeby pomścić alfę (aww, to by było takie urocze!).
FAZA 2 - Bunt
Czyli bawimy się w powstańców. Wilczki knują sprytny plan ataku na Sunev, ale jest jeden, BARDZO zasadniczy problem: przeciwnicy nadal mają przewagę liczebną, i to rażącą, a przywódczyni SS nie widać - postanowił grzać dupsko z dala od potyczki. Jednak wola walki "naszych" wilków jest tak duża, żę stopniowo zaczynają pokonywać wroga. Wtedy zjawia się Sunev. Niedobrze...
FAZA 3 - Próba pokonania Sunev
ZONG. Nie da się. Niech to szlag, wszyscy zginiemy, bo ona jest zbyt potężna, nuu! D: *Pełna dramaturgia, światło latarki na pysku, w tle słychać dramatyczną muzyczkę, na nocnym niebie błyskają pioruny, grzmi*
FAZA 4 -MEGA niespodzianka! <3
A więc moja notka, która teoretycznie powinna Was położyć na kolana. Ale tego jeszcze nie wiem, więęęęc... W każdym razie, pozostawiam Wam dowolność (tssa, jasne, a ograniczanie do faz to co? -.-). To tyle w pierwszej sprawie. c:

INFO
 *Siedzi przy stoliku. Wyciąga jakiś plik kartek, zakłada okularki, odchrząkuje i zaczyna czytać* A więc... mam do was, kochani, uprzejmą prośbę dotyczącą Sunev właśnie. Proszę mi jej tutaj nie zabijać ani poważnie nie okaleczać - to jest superduperwielka antagonistka, która się nie boi właściwie nikogo, jest superdupermegaekstra silna i niebezpieczna, chociaż nie zawsze to pokazuje. Możecie ją atakować, odgryzać jej uszy (yay! <3) i tym podobne, ale nie zabijajcie jej i nie piszcie że się wyłożyła na ziemi ze strachu (chyba, że to jest część jej planu, tak btw), bo to nie w jej stylu. Wiem, wyszłam na złą ciocię, która wszystkiego zakazuje, no ale... ale będzie fajnie, obiecuję. c:

Nigdy nie umiałam pisać note organizacyjnych... więc się dłużej nie ośmieszam i was nie denerwuję, pyszczki. 

Pozdrawiam ciepło z grobu (czy ktoś ma zamiar zrobić mi pogrzeb, czy wypchacie truchło i postawicie je w jaskini...?) - Wasza 

Venus

6 sty 2014

"Nieunik­niona śmierć jed­na­kowo wi­si nad wszystkimi. "

Wojna. Wilki walczą ze sobą zamiast żyć w zgodzie. Czy to do tego dążył Stwórca? Po cóż nam moce, skoro nie możemy żyć w pokoju? Tylko niszczyć potrafimy, odebrać je nam trzeba. Krew. Szkarłat. Brzydziła się sobą wgryzając się w gardło kolejnego przeciwnika. Brzydziła się sobą zmieniając się w cień i mordując ich. Tych, którzy z nią nie mieli żadnych szans.

Śmierć, śmierć. To już nudne. Padają łatwo. Zbyt łatwo.Oblizała pokryty czerwoną posoką pysk. Rzuciła się na kolejnego, zabiła. Bez zbroi. Bez niczego. Oni byli śmieszni. Na cóż im zbroja, skoro zabija ich zwykła wilczyca. Nie. Nie jest ona zwykła. Toć to morderczyni opanowana szałem, cała we krwi. Ale to nie jej krew. Ona zadraśnięcia nawet nie ma. Zabijać. Mordować.

 To nie ja..
Wizja. Jej sny to wizje? Ból. To jakiś biały wilczur wgryzł się w jej łapę i nie puszczał. Zawyła z bólu, po czym w cień się zmieniła i jego żywot zakończyła. Rozejrzała się. Wszędzie wojna. Ale nie.. Tu nie ma ludzi. Nie ma orła. Może to dobrze.. Upadła na ziemię przygnieciona przez jakąś wilczycę, która jej imię wysyczała wręcz. Z pogardą spoglądała na nią i odsunęła się, by ta wstać mogła.
- Fre. Ty zawszony kundlu.
- Vey. Ty bezczelna..
- Nie pozwalaj sobie! - warknęła i zaczęła ją okrążać - Wciąż cię zabić mogę z łatwością!
- Czyżby? - prychnęła czarna.
- Znam wszystkie twoje ruchy. Jesteś niczym.
- To nie ja dołączam do watahy która mi wroga jest. Wiedzą kim jesteś?
- Nie. A ty nie zdążysz ich poinformować. - rzekła po czym skoczyła na Frethyę.
- Nie zamierzam. - odpowiedziała spokojnie i zmieniając się przy tym w cienia odsunęła się.
- Cień. To ci nic nie da!
Szara rzuciła się na nią ponownie, a czarna tylko krok w tył zrobiła i w wilczej już postaci usiadła.
- On żyje? - spytała przekrzywiając delikatnie łeb.
- Nie. Zabił go szpieg. - Vey usiadła i wzrok od Frethyi odwróciła. Wstyd jej było zwyczajnie.
- Przykro mi. - powiedziała szczerze.
- Zamknij się i walcz!
Tym razem atak na czarną udał się. Tarzały się po ziemi chcąc wydostać się na górę, ale na nic im się to nie zdało. Po chwili Frethya wydostała się spod Veynan i spróbowała po raz ostatni:
- Nie rób tego.
Szara wilczyca zmniejszyła odległość jaka je dzieliła i w tejże chwili dmuchała w pysk czarnej. Nagle szybki ruch łapą wykonała i brzuch jej pazurami rozcięła. Frethya w łapę jej się wgryzła chcąc tym razem tą walkę wygrać. Niestety rany poważne odniosła, bowiem Veynan na łapie stal również miała i na grzbiecie czarnej wilczycy krwawiące rany się pojawiły. Przewróciła ją na ziemię i zamierzając jej życie zakończyć pysk otworzyła, a zakrwawione kły już delikatnie wbiły się w szyję Fre, gdy nagle wycie usłyszały. Warknęła szara i pazurami na pysku drugiej krwawiące rozcięcia zostawiła. Odeszła od niej i ruszyła w stronę z której dobiegało wycie. Frethya kulejąc również tam dotarła. To co ujrzała przeszło jej najśmielsze oczekiwania. Ogon podkuliła, a strach dało się zobaczyć w jej oczach. Wycofała się z tamtego miejsca i cwałem przed siebie pobiegła. Pod drzewem usiadła, ale ani łzy uronić nie potrafiła. 

Nie znała jej. 
Nie potrafiła..

--------------------------------
Myślę, że to dobry pomysł, aby opisać uczucia postaci co do śmierci Venus.
Frethya


5 sty 2014

It started out as a feeling...


Which then grew into a hope
Which then turned into a quiet thought
Which then turned into a quiet word

And then that word grew louder and louder
Till it was a battle cry

Wojna. Tak, to było coś czego biała wadera szczerze nienawidziła. Tyle bólu, tyle cierpienia, nie mogła na to wszystko patrzeć, po prostu nie mogła. Jednak stała w samym środku bitwy. Co ona tu właściwie robiła? Nie powinna w ogóle się tu pojawiać, powinna się ukryć, powinna zostać ze szczeniakami, powinna pomagać rannym, wszystko byle by tu nie trafić, w ten cały chaos panujący do okoła. Co chwilę wyczuwała czyjąś śmierć, w końcu była magiem życia, kiedy ktoś niedaleko niej odchodził z tego świata ona to czuła. Szkoda tylko, że nie wiedziała czy umierał członek jej rodziny, czy członek wrogiego stada. Ta myśl, że mogła by stracić kogoś z watahy, wręcz doprowadzała ją do mdłości i nie chciała opuścić jej myśli.

 Just because everything's changing
Doesn't mean it's never
Been this way before

All you can do is try to know
Who your friends are
As you head off to the war


Śmierć. To była następna rzecz, której nienawidziła. Niektórzy uważają, że życie jest bez sensu, że żyjemy po to żeby kiedyś umrzeć. W sumie mniej więcej o to chodzi. Śmierć jest nieunikniona. Ale nie możemy się zamartwiać naszym nieuchronnym końcem, powinniśmy przeżyć nasze życie jak najlepiej, przecież w tym wszystkim chodzi, aby przetrwać na tym świecie jak najdłużej, a jeśli chcielibyśmy być zapamiętani po śmierci, to powinniśmy dać wszystkim popalić, wtedy nie zapomną. Bo każdy z nas jest w jakiś sposób wyjątkowy i warty do zapamiętania.

  Pick a star on the dark horizon
And follow the light
 
Przemoc. Tak, następna rzecz na liście do nienawidzenia. Biała błądziła jasno niebieskim spojrzeniem dookoła, miała krótki i przyśpieszony oddech. Wszędzie była walka, wilk rzucał się na wilka. Ale przecież to jak dla niej było bez sensu. Co z tego że byli z różnych watach? Przecież każdy z nich był wilkiem, takim samym, każdy z nich posiadał uczucia, każdy nawet ten najodważniejszy w głębi duszy bał się śmierci. Kiedy patrzyła na to wszystko robiło jej się niedobrze. Przyszła tu tylko dla tego, że czuła, że wydarzy się coś strasznego. 
 

You'll come back
When it's over
No need to say goodbye
 
Strach. Bo kto nie nienawidzi strachu? Szła przez pole bitwy, tak ona, filigranowa wadera o śnieżnobiałej sierści i brązowych patykowatych łapach. Kiedy jakiś wrogi wilk rzucał się
rzucał się w jej stronę lampion przyczepiony do końca jej puszystego ogona rozjarzył się jasnym światłem i go oślepiał. Nie zabiła nikogo, nie potrafiła, nie mogła, potem by sobie to tylko wypominała do końca swoich dni. Niespodziewanie instynktownie spojrzała w prawo. Czas jakby się dla niej zatrzymał, patrzyła przerażona na scenę, która się tam odgrywała. Dwie Alphy, dwie siostry walczyły ze sobą i tylko jedna miała przeżyć. Niebieskooką zatkało stała w miejscu wstrzymując oddech...


Now we're back to the beginning
It's just a feeling and no one knows yet
But just because they can't feel it too
Doesn't mean that you have to forget
 
Pustka. Tego nienawidziła najbardziej. W tak krótkiej chwili jej świat jakby się zawalił. Widziała to, to działo się na prawdę. Przed chwilą patrzyła jak Venus pada na ziemię i była... martwa. Zawyła z rozpaczy, kiedy poczuła śmierć Alphy. Nie myśląc długo podbiegła do jej ciała. Płakała, nie potrafiła powstrzymać łez, które płynęły po jej kufie. Dotknęła pyskiem truchło Ven łkając.
- Obiecałaś, że mnie nie zostawisz. Mówiłaś, że nie umrzesz. - Wyszeptała cicho łamiącym się głosem. Jej biała sierść już była cała ubrudzona w krwi czarnej wadery, wadery do której watahy dołączyła jako jedna z pierwszych, wadery dzięki której odnalazła swoje miejsce na ziemi i dom... Wadery, która była jej przyjaciółką, która wręcz była dla niej jak siostra. Biała czuła pustkę, pustkę, która miała pozostać w jej sercu po stracie następnej ważnej osoby w jej życiu. To bolało, bolało mocniej niż cokolwiek innego. Śmierć Venus był dla niej wielkim ciosem, nie mogła, a raczej nie chciała przyjąć do wiadomości, że ona nie żyje, chociaż przecież widziała jak pada martwa, czuła jak odchodzi... Zaskomlała cicho i przymknęła ślepia, znow wtuliła pysk w ciało martwej przyjaciółki.



 ...Let your memories grow stronger and stronger
Till they're before your eyes.

4 sty 2014

Uwierz w piekło...

| As | | 2.02 | Hetero |


„Mam zamiar odejść i nie mam zamiaru oglądać się za siebie i nie mam zamiaru się żegnać. Żyłem sam, walczyłem sam, sam radziłem sobie z bólem. Umrę sam.”



Imię: Aeneas ( cel. „brutalne oblicze śmierci” ).

Nazwisko: Von Riness.

Wiek: Wilcze – 6 • Ludzkie – 22.

Stan cywilny: Samotnik.

Rasa: Nieznana.

Wyznania: Ateista.

Stanowiska: Wojownik, Łowca.

Mag: Cienia.

Znaki szczególne:  
  • Srebrno-szare tęczówki.
  • Intensywny zapach jaśminu.
  • Rozmaite blizny przykryte grubym futrem.
  • Intensywnie czarne oczy, podczas używania mocy.
  • Wycięty znak na lewym ramieniu.
  • Tatuaże.

 Charakter: 
Ironiczny, arogancki, indywidualistyczny, wyniosły. Często wredny, agresywny, złośliwy. Te cechy najlepiej opisują Aeneas'a, który dodatkowo potrafi mieć za nic zdanie innych. Jest wyrafinowanym samotnikiem, który do tej pory nie uznawał nikogo poza samym sobą. Często wyprowadza innych z równowagi, sam będąc przy tym spokojny. Wyróżnia się niezwykłą determinacją, a jako samiec prawie zawsze stroszy sierść na grzbiecie. Do spraw, które go nie dotyczą podchodzi obojętnie przez co unika większości problemów. Zimny profesjonalista. Zawsze czujny i ostrożny. 



Wygląd: 
                      • Wilk
Dobrze zbudowany osobnik z gęstą, miejscami ciemną sierścią na grzbiecie. Przednie i tylne łapy pokryte są grubą warstwą mięśni, które ukazują się przy każdym najmniejszym ruchu. Uszy zawsze postawione do góry, przez cały czas nasłuchują różnych dźwięków, zaś oczy wypatrują chociażby najmniejszego ruchu.

As nigdy nie uważał się za nadzwyczajnego wilka, jego ubarwienie wcale nie wyróżnia się spośród innych, jedynie srebrno-szare tęczówki, które przyciągają wzrok nieznajomych, idealnie komponują się z jego sierścią. Jak na samca posiada specyficznie dużą budowę w porównaniu do reszty osobników jego gatunku. Nigdy jednak nie wykorzystywał tego, a tym bardziej nie uważał się za lepszego. Prócz tego doskonale zbudowana sylwetka, umożliwia mu szybki i zwinny bieg.

  
Człowiek
  Wysoki mężczyzna, o głęboko brązowych oczach wpadających w najciemniejszą czerń. Kości policzkowe idealnie nadają szorstki wyraz jego twarzy, przez co większość ludzi trzyma się od niego z daleka. Włosy postawione zazwyczaj chaotycznie do góry, również są koloru intensywnie czarnego, a w jego uszach można zobaczyć 12mm tunele.

Sylwetka jaką posiada wcale dużo nie różni się od wilczej. Jest równie dobrze wysportowana i zbudowana w pierwszej jak i drugiej przemianie. Zazwyczaj ubiera się w czarne poszarpane spodnie, białą lekko opinającą go bokserkę oraz skórzaną, kurtkę też ciemnego koloru. Na szyi ma zawieszony odwrócony krzyż, a na nadgarstku tatuaż „Walking Hell”.


 

Umiejętności:
Jedną z mocy jaką posiada jest zmiennokształtność, której nie używa zbyt często. Jego dodatkowy atut to niezwykła zwinność i umiejętność perfekcyjnego skradania się. Cichy morderca, opanował wiele różnych pospolitych mocy, jednak jedna jest najbardziej niezwykła. Aeneas nauczył się odczytywać lęki innych i materializować je. Używał tej mocy do tortur i katowania. Dziś stara się od tego powstrzymywać.
Poza tym świetnie sobie radzi z wchodzeniem do umysłów innych zwierząt.

Skrócona Historia:
Szary wilk pochodzi z klanu Detershon'ów, którzy słynęli ze swoich morderstw. Od małego był szkolony na zastępcę i jednego z najlepszych zabójców. Ojciec kreował w nim istnego diabła i właśnie taki z czasem się stał. Zapach krwi satysfakcjonował go bardziej niż cokolwiek innego. Kończąc dwa lata stał się potężniejszy od największych mistrzów i samego ojca. Nikomu nie okazywał litości, nawet rodzinie. Postrach większości lasów, nazywany Judaszem. Jego oczy zdradzały potężne zło. Zło, które przejęło nad nim kontrolę, a on mu na to pozwolił. As często zapuszczał się w miasto i przesiadywał w najgorszych barach,  zaglądając do kieliszka i wdając się w bijatyki. Ludzie byli dla niego drugim lepszym piekłem. W końcu ojciec nie mógł znieść zachowania syna, więc doszło do kłótni. Aeneas nie panując nad sobą rzucił się na ojca, atakując i raniąc go. Przepełniony furią, uciekł z watahy. Przez trzy lata podróżował samotnie, obrał przydomek Demona Lasu.

 
 

Towarzysz:
Erey, lub inaczej Rey. Ogromny orzeł, to najbliższa rodzina As'a. Ptak posiada 5 lat, biało-czarne pióra i puste, czarne oczy. Często chowa się na drzewach, w miejscach niewidocznych dla innych zwierząt, obserwując basiora. Jego potężny i ostry dziób jest w stanie przebić najgrubszą skórę, a pazury dotkliwie zranić.

 
 
~ ~

No cóż, KP wygląda, jak wygląda. Mam nadzieję, że nie zrazicie się do mnie po przeczytaniu.




3 sty 2014

Czyżby nowo roczne porządki? Krótko, ale na temat.

Witam, witam w kolejnej (entej) notce organizacyjnej. :D W dzisiejszym "programie" porozmawiamy trochę o dokończeniu wszystkich punktów z notki "zimowo - świąteczne porządki watahowe"
A więc zaczynamy!

Po pierwsze:
 LO. Jestem mile zaskoczona, że jednak niektóre pyszczki w naszym stadzie wychyliły się z ukrycia i pokazały. A oto i lista naszych widocznych:

Saphira
Emma van Allen
Terra&Santino
Fire&Oruko&Ash
Sasha
Vitani
Nera
Conall
Frethya
Venus
Dara
Kacy
Avyam
Elenore
Yenalt
Shae/Shaen

Allex i Xyterian - nie wiem co z nimi. Zapisani są w nieobecnościach. Chce, żeby się zgłosili do 19 stycznia 2014 roku, że są obecni.
A więc dziękuje wam mordki kochane, że się podpisaliście i że nadal obchodzi was ta wataha. Reszta jednak (niestety) dostanie minusy. Wszyscy Ci którzy się nie podpisali.
Przypominam, że za 10 minusów grozi wyrzucenie z watahy.

Po drugie:
W sprawie zakończenia wojny, która już bardzo długo trwa. Pozwolę sobie pokazać tu komentarze wszystkich, których to obchodzi:

Fire:
Myślę że najlepiej byłoby przegrać tę wojnę, bo tak to znowu będzie "nie mam wenyy...", a jeśli przegra się wojnę to przynajmniej będzie jakiś ciekawy temat. Chociaż raczej ciężko byłoby to zrobić bez śmierci wszystkich, bo myślę że raczej wszyscy chcieliby walczyć do końca. To trochę gryzie się z moimi planami, ale co tam :D

Frethya:
 Po wojnie którą wygrali SV (Rzecz jasna z pomocą SPS) wilki z.. Czekaj, Stop! Mam: wilki z SS zniszczą miejsce zamieszkiwane przez SV.
Albo mogą kogoś porwać. 

Sasha:
 Hmm... przegrajmy wojnę, idźmy w niewolę.... porwania, wybuchy, zniszczenia... wszystko co najgorsze... Sash może też zginąć. 

Venus:
 Popieram pomysł z wygraniem wojny przez SS. Bo... bo...
BO JA MAM PLAN!
Venus miała plan. TurboDymoMen zawstydził Venus, miał dwa.

Saphira:
 Zakończyć Wojnę? Cóż, wolałabym, żebyśmy wygrali, ale to by było trochę.. hm.. Dziwne? Więc lepiej ją przegrać.
A jak?
Proponuję po prostu poddanie się przez watahę Sitpant Veritatis. 

Terra (najdłuższy komentarz x_X. PRZECZYTAŁAM! D: )
 W sumie to nie wiem. Gdybyśmy przegrali wojnę, to moglibyśmy robić, nwm, akcje powstańcze, lub coś, by wróg nie czuł się dobrze/powybijać każdego po kolei "w dziwnych okolicznościach" czy coś (przed sb ma książkę "Kamienie na szaniec"). Ale nawet, gdyby coś takiego było, to trochę by dziwnie było, że Sunev nie reaguje. Chyba, że uznałaby, że zabicie prawdziwej dziedziczki ognia z jej rodu (czyli Venus) i to może się wiązać z jakąś klątwą, czy coś. (Ale ja naprawdę nie chcę nikomu żadnych planów mieszać! >.< Jakby coś, to tylko pomysł.). Tylko, że to byłoby nie wiem, czy dobre, bo jak kiedyś Venus napisała -Sunev nie przyjmuje jeńców, czy coś w tym stylu. I trochę by dziwnie było, że dała nam żyć, pomimo przegranej przez nas walki.
Może lepiej to wygrać? Po za tym tak trochę dziwnie bd, że nawet "dodatnich sił" (mam na myli SPS) przegramy. No i wtedy co nimi? Wiem, wiem, może ktoś coś wymyśli. W sumie to trochę zaczynam mieć dość tej wojny. Chciałabym zacząć coś nowego. Ale tu się pojawia pytanie "Co?". Może na początku liczenie strat a potem nwm. szukanie nowego domu. A potem nie wiadomo co zrobić i znów przerwa na ileś tam tygodni. A gdyby byliśmy w niewoli, to przynajmniej mogłoby się coś dziać.
A po za tym: Venus ma plan. A skoro tak, to ja już wolę to wygrać. ;)
(Tak wiem, tutaj miały się znaleźć pomysły na zakończenie wojny, a nie moje głośne myślenie. Może komuś z Was uda się odnaleźć w tym chaosie. Albo najlepiej uznać, że tego komentarza nie ma...)

Większość jak widać chce przegrać te wojnę. Więc głównie do watahy należy końcowy werdykt. 
Krótka piłka. (Ponieważ Blogspotowym ankietą nie ufam > _ < )
Proszę o napisanie w komentarzu:
Wygrać
Przegrać

Po trzecie:
Jeśli chodzi o szablon to jest tam kilka pomysłów (nie mówiąc już o "tamten szablon był ok")

Frethya:
Zimowo-Świąteczny jeśli dobrze rozumuję.
Zostawiłabym kolumny itp. jak jest bo jest dobrze. Tekst na biało, cytat o zimie, a ogółem cały blog na niebiesko. Nagłówek zima-wilk.
Jeśli ktoś mnie w ogóle zrozumie. Dopiszę jak wykombinuję :3

Saphira:
Chyba czas teraz na coś ode mnie.
Ja bym proponowała zrobić całość w szarości i czerni. Trzy kolumny,a tło np. nocne niebo z delikatnie widocznymi gwiazdami. Trój kolumnowy.
Zdjęcia proponowane na nagłówek:
1) http://www.allfons.ru/pic/201112/1366x768/allfons.ru-327.jpg
2) http://tapety.joe.pl/tapeta/zwierzeta/wilki/wilk-z-pyskiem-polozonym-na-sniegu.jpg
3) http://www.tapeta-fantasy-wilk-drzewa-noc.na-pulpit.com/zdjecia/fantasy-wilk-drzewa-noc.jpeg
4) http://www.tapeta-wilk-blizna-oczy.na-pulpit.com/zdjecia/wilk-blizna-oczy.jpeg
5) http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/136310_wilk_grafika.jpg
6) http://www.tapeta-oczy-dwa-wilki-niebieskie.na-pulpit.com/zdjecia/oczy-dwa-wilki-niebieskie.jpeg
7) http://i371.photobucket.com/albums/oo159/animefan_girl3105/anime%20animals/Dallas_charsheet_pic2_wolf_by_realW.jpg
To są proponowane obrazki wybrane przeze mnie. 

Terra:
  Uhm, tu na razie brak weny. Ale Twoje obrazki Saph się mi podobają. Myślałam nad grupą wilków, która ma jakby ostry wyraz pyska mówiący:"Dużo przeżyliśmy" czy coś w tym stylu lub np 4 wilki w ruchu. Jeden idzie i ogląda się za towarzyszy, a tamte idą za nim. Jeden z nich może pomagać drugiemu. A, i jeszcze jakiś inny może stać na skale na przykład. *bezwen całkowity* Albo wiem, mam! Wilki siedzące, obserwujące niebo pełne gwiazd i jedna się wyróżnia-właśnie się w nią wpatrują. ^^ . Ale wilki niech będą po lewej stronie,a po prawej cytat. A i cytat to obowiązkowo:"Nadzieja umiera ostatnia" Lub coś w tym stylu. ;3 (Dobra, nie mówię, że musi być, ale moim zdaniem to jakby nas "reprezentuje"). A, i najlepiej, żeby nagłówek się "Wtapiał" w cały szablon (jak jest np. teraz) żeby żadnych obramowań nie było. Co tam jeszcze... No to kolorystyka to raczej jak na noc (mam nadzieję, że rozumiesz, bo znów chaos w mojej głowie >.<). Np. ciemny niebieski (granat?), szarość, może czerń... sama nie wiem.
Mam nadzieję, że dobrze rozumiem o który nowy szablon chodzi, bo tylko tyle udało się mi wyiskrzyć z mojej głowy. 

A więc co o tym myślicie?

Po czwarte:
Jeśli ktoś ma kontakt z SPS to proszę, żebyście napisali im, żeby zaczęli pisać notki wojenne, bo póki co z tego co zauważyłam stoją w miejscu, a dałam im już znak, żeby zaczynali notką Pewien rozdział w naszym życiu się zakończył 

To chyba na tyle. Życzę wam wszystkim szczęśliwego nowego roku! ^^
Jeśli macie jakieś pomysły, żeby udoskonalić bloga itp proszę się nie krępować :)
Szablon wykonany przez Jill