Alternatywny tekst

6 lis 2013

Ostateczne starcie część I

Musiała się otrząsnąć. Musiałą walczyć. Musiała przeżyć. Musiała pokonać Sunev. Musiała ratować watahę...
Przeskoczyła przez kopczyk czerwonego prochu, który stopniowo zaczął już rozwiewać wiatr. Zignorowała to wspomnienie, zignorowała również uporczywy głos głowie, i popędziła przed siebie szukając wzrokiem Sunev. Starała się nie patrzeć na martwe ciała, nie czuć swądu krwi, nie słyszeć wrzasków i skomlenia. Była obojętna na wszystkie bodźce zewnętrzne, nic innego nie istniało. W końcu ją zobaczyła: stała na niewielkim wzniesieniu, nie zwracając najmniejszej uwagi na walczące w dole wilki: bawiła się niebieskim płomieniem, który przeskakiwał jej z łapy do łapy.Wyglądała, jakby w ogóle nie walczyła, ale pod okiem miała długą, krwawiącą ranę. Po dłuższej chwili podniosła wzrok, obiegła nim dokoła i zatrzymała się dopiero na sylwetce Venus. Na jej pysk wstąpił złośliwy uśmiech, a potem wystrzeliła na przód. Czarna wadera chciała rzucić się za nią w pogoń, jednak wkrótce widok przesłonił jej tłoczące się na polanie wilki. Szlag!
Starała się przedrzeć przez tłok, ale, jak mogła przewidzieć, nie została potraktowana obojętnie. Już po kilku sekundach poczuła palący ból w okolicach łapy. Na jej lewej kończynie szczęki zaciskał wrogi wilk.
 - Puszczaj mnie! - Warknęła z czystą wściekłością, a w jej zdrowym oku zapłonął mały ognik.
 Basior nie puścił jej jednak, a zacisnął uścisk mocniej, powodując potworny ból. Zaczął ciągnąć ją w swoją stronę, i mimo usilnych starań, nie potrafiła nic na to zaradzić: po chwili padła na ziemię, wijąc się jak schwytane w pułapkę zwierzę.
 - Puszczaj! Puszczaj! - Krzyczała, wbijając pazury przednich łap w ziemię. Próbowała uderzyć przeciwnika kulą ognia, ale nie potrafiła: widocznie blokował jej magię. Szarpała więc dalej, a z kończyny strużkami spływała czerwona ciecz, mieszając się z ziemią.

Może pomóc? Ooj, wiem, że potrzebujesz mojej pomocy. Nigdy nie byłaś do końca niezależna. Na prawdę chcesz zginąć w tak prymitywny sposób? Wykrwawić się? Udusić? I to jeszcze z łap takiego prymitywnego osobnika?

- Stój dziób! - Ryknęła w myślach. Musiała prędko coś wymyślić. Skręciła się w bok, i kłapnęła zębami tuż obok ucha napastnika. Brakło ledwie kilku centymetrów! Spróbowała jeszcze raz, ale na nim nie robiło to najmniejszego wrażenia.  - Niech to szlag... - Kolejna próba, ponownie nieudana. Jakim prawem udawało mu się tak skutecznie blokować jej przypływ magii? Była zmęczona, ale na pewno nie na tyle, żeby dać się pokonać takiemu amatorowi! 
Zwiększyła moc jeszcze bardziej, czując, że przeciwnik słabnie coraz bardziej. Po dłuższej chwili nie mógł już wytrzymać, rozluźnił nieco ucisk, a Venus poczuła, jak ucieka z niej ciepło - z tylnych łap buchnęły płomienie, brutalnie parząc pysk basiora. Wilczyca nie czekając długo, rzuciła mu się do gardła, kończąc jego parszywy żywot. Rozejrzała się za Sunev. Nigdzie jej nie widziała, więc ponownie zaczęła biec, z trudem łapiąc równowagę na trzech kończynach. Że też nie uważała na lekcjach lecznictwa!
Przeskoczyła nad jednym żołnierzem, nie dając się schwycić jego zębom. Wylądowała po drugiej stronie, przetoczyła się kawałek, i znowu pomknęła dalej. W końcu ją zobaczyła: stała na uboczu, wisząc nad jakimś ciałem: otaczała ją dziwna aura, a do pyska wpływała tajemnicza, biała mgiełka. Venus nie widziała nic więcej, więc biegła dalej: i nareszcie zobaczyła, co wyrabia jej siostra. Stała nad ciałem jakiejś wadery, i czarna z przerażeniem stwierdziła, że jest to Elenore. Z której Sunev wysysa duszę.
 - SUNEV, PRZESTAŃ! - Krzyknęła z przerażeniem, i mimo palącego bólu w łapie rzuciła się w jej kierunku. 
Wilczyca przerwała na chwilę, spoglądając na pędzącą na nią siostrę. Uśmiechnęła się tylko, i ze smakiem oblizała pysk, jakby właśnie zjadła coś, co bardzo jej smakowało.
 - Twoja koleżanka miała bardzo smaczną duszę. Jedną z najlepszych, jakich smakowałam.
Venus w pół drogi straciła równowagę, zatoczyła się, i upadła z głośnym łoskotem na grunt, zarywając o niego pyskiem. Przez łzy straciła siłę, żeby się podnieść, zaś kark i całe plecy bolały ją okropnie, więc zdobyła się tylko na podniesienie umorusanego ziemią pyska.
 - Siostro, dlaczego? DLACZEGO?!
 - Teraz już wiesz, jak to jest. Czujesz się, jak ja. Ty, ojciec, matka, cała ta przeklęta rodzina, zniszczyliście mi życie!
 - Chcieliśmy cię chronić...
 - Chronić przed czym?! - Wybuchnęła Sunev, groźnie szczerząc długie kły.
 - Przed nim! On był zły, zepsuty do cna, udawał tylko troskliwego, tak na prawdę chciał po prostu wyssać z ciebie duszę!... tak jak ty z niej...
 - Mylisz się, siostrzyczko. Zawsze się mylisz. Zawsze podejmujesz pochopne decyzje. Gdyby nie ta twoja chora arogancja, ta wadera pożyłaby sobie jeszcze trochę. Rozejrzyj się dokoła. Co widzisz? Bo ja widzę rzeź, rzeź niewinnych wilków, które walczą w twoim imieniu. Które za ciebie umierają. Umierają za DIABŁA!
 - Sunev, proszę... - Czarna wadera zmrużyła powieki, spod których płynęły słone łzy, znacząc ślady na brudnym futrze. Gdyby tylko były w stanie zmyć z niej wszystkie złe uczynki...
 - Wstań. Wstań i walcz, mówię! Chcę widzieć jak umierasz podczas potyczki ze mną, a nie jak marny pies! WSTAWAJ, DO CHOLERY!
W ciało Venus uderzyła potężna fala energii, która odrzuciła ją kilka metrów w kierunku toczącej się dalej walki. Słyszała z daleka okrzyki przerażenia, trwogi, ostatnie wydechy pobratymców... Dlaczego?
 - S - sunev... - Sapnęła z wysiłkiem, kiedy nad jej postacią pojawił się cień siostry. Błyskała kłami w świetle księżyca.
 - Podnieś się, Venus. Podnieś, i chociaż umrzyj godnie. Całe twoje życie było brudne, więc niech chociaż śmierć będzie uczciwa!
Wadera poczuła delikatne mrowienie na ciele. Została podniesiona na równe nogi przez magię telepatyczną Sunev. Odczuła nagły przypływ sił, jakby jakaś siła wyższa rzuciła w nią nową nadzieją. Raz jeszcze spróbowała się rozmówić z siostrą, postępując krok na przód.
 - To na prawdę nie musi się tak skończyć... możemy rozejść się w pokoju...
 - Nie, nie możemy. Nie stchórzysz chyba teraz jak marny kundel? I ty śmiesz zwać się wilkiem! Alfą!
 - Proszę cię, siostro... - Zaczęła raz jeszcze, jednak w pół słowa przerwał jej głośny krzyk.
 - Fiend! - Rozległo się w powietrzu, a w kierunku Venus wystrzelił obłok błękitnego ognia.
 - Taihen! - Krzyknęła również, i jak na zawołanie pojawiła się natychmiast chmura stłoczonych ze sobą, czerwonych płomieni.
Po chwili z falujących skier zaczęły formować się kształty: z niebieskich powstał majestatyczny smok, z szkarłatnych zaś feniks. Stworzenia starły się ze sobą pośrodku drogi, odbijając przy tym nieco w górę. Po całej okolicy rozszedł się jaśniejący błysk dwukolorowego światła, który niemal oślepiał. Przez powietrze niosły się wibrujące ryki i skrzeki ścierających się ze sobą smoka i feniksa.

***
Czuję, że to jest pozbawione jakiegokolwiek sensu, ale musiałam coś napisać. Pozwolę wam łaskawie napisać jeszcze po jednym poście i w końcu to skończymy, bo ciągnie się już szmat czasu, jakby nie było. Sił brak, weny brak, ale notka jest, wiec cieszcie swoje mordki, póki możecie c:

SeeYa

30 paź 2013

Wspomnienie

Hałas... Tętent kopyt... Krzyki rodziny... Młoda wilczyca starała się biec jak najszybciej. Znajdowała się w dolinie między tysiącami karibu. Nie miała jak uciec. Słyszała matkę, ojca, rodzeństwo... Nawet ono się o nią martwiło. Biegła przed siebie. Z boków karibu już ją otaczały. Wiedziała, że nie da rady zbiec na bok. Zbyt wielkie ryzyko. Pozostało jej biec przed siebie. Jednak z każdą chwilą traciła siły. Lada moment znajdzie się między kopytami. Starała się znaleźć jakąkolwiek deskę ratunku. Los jednak nie był po jej stronie. Nigdzie nie widziała żadnej kłody ani norki czy czegokolwiek. Karibu ją doganiały. Nagle potknęła się i przeturlała po ziemi. W tej samej chwili, w której się zatrzymała usłyszała przerażone krzyki rodziny. Zamknęła oczy. Potem nadszedł ból..........
Obudziłam się z wrzaskiem. Wspomnienie zawsze wracało do mnie we śnie. Tamten horror był mi znany, aż na zbyt dobrze. Wyszłam z norki, którą wybrałam sobie na tymczasową kryjówkę. Słońce prześwitywało przez liście drzew. Ósmy dzień podróży. Bez rodziny, samotnie, w poszukiwaniu nowego domu. Ruszyłam dalej. Starałam się odepchnąć myśli o śnie. Próbowałam się zająć wspominaniem szczęśliwych wydarzeń. Jednak one powodowały, że koszmar wciąż wracał. Zajęłam się w końcu zapoznawaniem się z terenem. Bardzo tu fajnie i cicho..... I pusto. Wiem lubię samotność, ale bez przesady. Każdy chyba czasem z musi z kimś rozmawiać. Nawet największy samotnik. Nasłuchiwałam w nadziei, że kogoś usłyszę. Nic... Ciągle cisza... Ciekawe co słychać u rodziny pomyślałam. Szłam już kilka godzin. Nagle usłyszałam odgłosy. Odgłosy walki. Szybkim krokiem poszłam w stronę hałasu. Po chwili dzieliły mnie od nich tylko krzaki. Wyjrzałam delikatnie. Cała polana pokryta była krwią. Wilki walczyły zawzięcie. W około leżały martwe ciała.  Ogrom bólu i śmierci mnie przeraził. Jeśli mam się gdzieś znaleźć to nie tu. Byłam ciekawa czemu walczą, ale nie aż tak, by wyjść sobie spokojnie i spytać jakiegoś walczącego co się dzieje. Nie, aż taka głupia to nie jestem. Wycofałam się cicho na pewna odległość i ruszyłam w innym kierunku. Jednak odgłosy walki ciągle mi towarzyszyły. Nagle wyszłam na nieznaną mi polanę. Rozejrzałam się i w tej samej chwili ktoś przycisnął mnie do ziemi.
-Kim jesteś?! Szpiegiem?!-warknął niebieski wilk.
-Nie, nie.... Ja nie jestem stąd- powiedziałam próbując zepchnąć basiora z siebie.
-Jeśli tak to skąd jesteś....-warknął, ale czułam, że nabiera wątpliwości.
-Z daleka.... Odeszłam od rodziny.-odpowiedziałam.
-Jak masz na imię??
-Emma-odpowiedziałam.
Nie zapytałam go o jego imię, bo widziałam, że jest zbyt zdenerwowany. Basior zszedł ze mnie, ale nadal przyglądał się podejrzanie. Nie miał do mnie zaufania.
-Co to za walka na sąsiedniej polanie??-zapytałam, a on spojrzał na mnie ze zdziwieniem.
-Czyli na serio nie jesteś stąd. W skrócie walka między Stipant Veritatis, a Stipant Sveare. Powód mało ważne. Walka po prostu jest. Mam nadzieję, że skończy się naszą wygraną.
-Mogę w czymś pomóc-spytałam- I jak coś zostać??
-Pomóc możesz... Przyda nam się każda para łap.... Czy zostaniesz.... Zadecyduje alpha.
Zaprowadził mnie do innego wilka. Gdy tłumaczył mu co tu robię rozejrzałam się po polanie. Pierwszym co rzuciło mi się w oczy była ranna, nieprzytomna wilczyca. Podeszłam do niej. Rany miała zabandażowane, ale była w kiepskim stanie.
-Na czym się znasz???-spytał mnie basior.
-Na opatrywaniu ran...-odpowiedziałam.
-W takim razie będziesz pomogać tutaj-odpowiedział i odszedł w stronę polany na której toczyła się walka..... Zostałam na polanie sama z rannymi.....

Emma
Tak krótko, bo weny nie mam xP

21 paź 2013

Odświerzony Ash



Imię: Ash
Nazwisko: ---
Wiek: 10 mies.
Płeć: wilczek
Partner: za młody
Potomstwo: za młody
Rasa: ---
Pochodzenie: Japonia
Charakter: Skryty i cichy. Nie lubi, kiedy zwraca się na niego uwagę, woli żeby nikt go nie widział. Nie lubi obcych, a raczej boi się ich. Ma też jednak inną stronę: potrafi wykorzystać każdą okazję, na wszystko. Co by to nie było. Pogodny, kiedy czuje się bezpieczny.
Cechy: Jest bardzo bystry i szybko się uczy, zazwyczaj na błędach. Ostrożny, rozważny. Nie zrobi niczego, nad czym wcześniej się nie zastanowi co najmniej 2 razy. Szybko pojmuje sytuację i dostosowuje się do otoczenia. Rzadko narzeka.
Znaki szczególne: Ma ciemną łatę na plecach i prawym oku. Biała grzywka przysłania mu lewe oko i ma obrożę.
Moc: jeszcze żadna, może kiedyś się czegoś nauczy.
Historia: Mało znana, matka nie żyje, ale jemu to zbytnio nie przeszkadza, bo nawet jej nie poznał, więc zbyt za nią nie tęskni. Podróżuje ze swoim ojcem, Takkechiou, odkąd skończyła się wojna, na której zginęła jego matka.

Sorka że tak rozwlekle :D I nie mam mnie ani Ash'a w KP po lewej!

Odświerzony Oruko




Imię: Oruko (おるこ)
Nazwisko: じゅうに(Dwanaście)
Płeć: Basior
Wiek: 4 lata
Partner: Fire
Potomstwo: brak (chwilowo zajmuje się Ash'em)
Żywioł: Lód
Stanowiska: Wojownik
Pochodzenie: Japonia
Cechy charakterystycze: Biało-niebieski, czasem z kataną.
Charakter: Cichy, skromny. Nie lubi nikomu zawadzać. Poważny w każdym calu, raczej nie zwraca uwagi na obelgi. Wręcz ślepo oddaje się powierzonemu zadaniu. Uparty, nie da za wygraną, irytują go idioci.
 Historia: Po odejściu ze stada stał się podróżnikiem - podróżował przez pół życia, zachaczając o różne tereny, spotykając różne wilki, przechodząc przez różne miasta, tocząc różne walki. Po 2 latach błądzenia został zaatakowany przez Fire, kiedy przechodził przez jej teren, ale bardzo szybko się pogodzili - niemal natychmiastowo wilczyca zmieniła do niego nastawienie i razem z Sumi (lisem, przyjaciółką Fire) mieszkali w jednym miejscu przez pewien czas, ale w końcu rozdzielili się - Sumi osobno, Fire i Oruko osobno.
Ciekawostka: Oruko należy do organizacji, możnaby to w sumie nazwać "wojskiem", ale już dawno nic od nich nie usłyszał.

Odświerzona Fire



Imię: Fire
Nazwisko: しろおおかみ (Shiro Ookami jap. Biały wilk)
Płeć: Wilczyca
Wiek: 3,5 roku
Partner: Oruko
Potomstwo: brak (chwilowo zajmuje się Ash'em)
Żywioł: Ogień
Stanowiska: Szpieg
Pochodzenie: Japonia
Cechy charakterystycze: Trzy podłóżne blizny ułożone przy nasadzie ogona układające się poziomo na linii kręgosłupa, nadcięte prawe ucho. Jasne, błękitne oczy wyróżniające się przy białym futrze. Duża jak na wilczycę, rzadko który basior dorównuje jej wzrostu.
Charakter: Szalona, przyjacielska, nie potrafi usiedzieć w miejscu i ciągle jej się nudzi. Albo śpi, albo się wygłupia. Potrafi śmiać się ze wszystkiego. Sama uważa, że żaden inny samiec nie wytrzymałby z nią tak długo jak Oruko. Rzadko bo rzadko, ale czasem lubi pofilozofować, a kiedy wpadnie już w taki trans, oddziela się od wszystkich i wszystkiego, siedzi i myśli. Potrafi tak całymi dniami. Jest odważna, czasaminawet za bardzo, co wciąga je w kłopoty takie jak walka przy której zdobyła blizny.
 Historia: Jako szczenię była wychowywana przez ludzi, jednak jako roczny maluch w pożarze zginęła jej pani. W tedy po raz pierwszy skontrolowała ogień. W jej myślach z nikąd pojawiła się wizja jej nowej umiejętności. Kiedy miała dwa lata, wraz ze swoją lisią przyjaciółką złapały przechadzającego się po ich terenach podróżnika, którym był Oruko. Od tamtego czasu są nierozłączni.


19 paź 2013

Emma Van Alen

Imię:Emma
Nazwisko: Van Alen
Wiek: 2 lata
Płeć: Chyba widać, że samica....
Moc: Wody i powietrza
Stanowisko: Czujka nocna, medyk,  mag wody
Charakter:  Cóż może o sobie powiedzieć..... Jest wrażliwa to na pewno. Mimo tego, że jej dokuczali nie jest chamska, ale miła i życzliwa. Bywa dowcipna.  Bardzo skromna i strasznie ale to strasznie współczująca. Czasami jak się czegoś uczepi to nie ustąpi puki ktoś się nie zgodzi. Jest bardzo łatwowierna. Jej cechami są delikatność i łagodność. Nienawidzi kłamać i uczciwość jest dla niej bardzo ważna .Jest pracowita, lojalna i posłuszna. W podróży nauczyła się cierpliwości i pomysłowości. Jest podstępna, sprytna i rozsądna.Ciekawska, energiczna i pełna życia. Jest rozmowna, ale czasami potrafi być gadułą nad wszystkie. Uwielbia ciemność. Czuje wtedy siłę i odwagę.
Historia: Jej rodzina prowadziła koczowniczy tryb życia. Pamięta go dokładnie. Urodziła się w Kanadzie. Pierwsze urodziny obchodziła na Alasce. Miała cztery siostry i braci. Była najmłodsza. Rodzeństwo jej dokuczało, robiło z niej kozła ofiarnego. Ona nauczyła się jednak dawać sobie radę z nimi. Miewała też wypadki. Jedynym, który pamięta jest stratowanie przez karibu, z którego ledwo wyszła żywa. W późniejszym czasie połowa jej rodzeństwa rozeszła się po świecie, by założyć własne rodziny i prowadzić taki sam tryb życia jak rodzice. Nie minęło kilka tygodni i ona odeszła. Chciała zamieszkać na stałe w jednym miejscu, a nie żyć jak jej rodzina.....
Lubi: ciemność, pomagać, pocieszać, śmiać się
Nie lubi: zasmucać, obrażać 
Znaki szczególne: Motyle skrzydła, niebieska strzałka pod okiem

Witam wszystkich serdecznie 

Notka organizacyjna

Wybaczcie mi to niepisanie. Jak obiecałam, napiszę notkę organizacyjną. A więc nie przedłużając:

Aktywność
   Tak jak wiemy, chyba wszyscy zrobiliśmy sobie "krótką" przerwę. Nie zamierzam wypominać, pisać kazania czy coś z tych rzeczy. Ważne, że są tu takie osoby, które jeszcze pamiętają o SV. Doceniam to. Saphira, Nera, Fire Sasha dziękuję Wam. Allex, wiem, że jeszcze jesteś. Oto odpowiedzi ta twe pytania:
  -trwa wojna pomidzy Stipant Veritatis a Stipant Sverae. Alfa wrogiego stada -Sunev jest siostrą naszej Alfy-Venus. Zła wataha ma ogromną, przeważającą liczebność. Wierzymy, że wygramy. Mamy coś, czego oni nie mają: Przyjaźń i siebie nawzajem. Nie pozostawimy swoich na polu walki. Zaś SS(Stipant Sverae) miało przed wojną trochę sporów.
 -rozumiem, brak czasu, szkoła. My tutaj nie zmuszamy do pisania. Z doświadczenia wiemy, iż to się źle kończy. Możesz napisać kiedy chcesz, co chcesz (ale prosimy o dawanie o sobie znaków życia, np. mieć kontakt z jakąś osobą ze stada, lub pisać komentarze)
2. Ok, jakby coś, to wpiszę Ci nieobecność, jak napisałaś w komentarzu.
  I nie martw się o zapomnieniu o LO. Ważne, że jesteś ;)
PS Nie obrazisz się, że napisałam odpowiedź w notce a nie w komentarzu? Jakby coś, to mogę zmazać.

 Chce sporządzić tu listę  Aktywnych Członków. Różni się od LO tym, że jak ktoś napisze komek/ da o sobie znak życia, to zostanie zapisany. Jak nie, to nie. Na razie nie będzie konsekwencji, ale może to się zmienić za parę miesięcy:
Saphira
Nera
Fire
Sasha
Terra
Allex
Emma

Notki
Jak już wspominałam,  nie zależy tu o pisanie z przymusu, lecz dla przyjemności. Nie chce zmuszać nikogo, ale...   tak pusto ( nie do końca, bo już się pojawiły nowe notki). Już biegnę z wytłumaczeniami! Wymyśliłam sobie (od razu mówię, że jeżeli komuś się to nie podoba, to może nie po głowie bić młotkiem, rąbnąć siekierką, czy co chcecie ze mną zrobić), że może raz na miesiąc, żeby każdy z Was napisał miniaturki. Co to takiego? Możecie pisać o czym chcecie, nawet nie związanego z ówczesnym tematem w stadzie. Najlepiej, żeby miała min. 5 zdań do ilu chcecie. Ale ma to mieć charakter krótkiego opowiadanka. Nawet w stylu "Wilczyca weszła na polanę. Zastanawiała się co zrobić...." i tak dalej. Coś w stylu RPG, jak na chacie. Gdzie je pisać? W brudnopisie (bardzo mile widziane), pod najnowszą notką, bądź pod najnowszej notki organizacyjnej/LO. Albo zrobi się inną zakładkę, choć sądzę, że brudnopis może się sprawdzić. Jeżeli macie jakieś pomysły, lub chcecie mnie a to zjechać, to piszcie ^^ (mój optynizm mnie czasem dobija).

Regulamin
Niby się niczym nie różni od wcześniejszego. Ale został zmieniony styl, ilość punktów i nie tylko. To było dawno, ale prosiłabym o zapoznania się z nim jeszcze raz. (na marginesie powiem, że nic a nic nie zrobiłam ze mianami, a odnowiciel Regulaminu jest mi nieznany. Pytanie: Kto to? :D ). I w nim przykuł mnie tekst, mniej więcej taki: "Jeśli przeczytałeś regulamin, wpisz w komentarzu sekretne hasło". I proszę mi napisać to tajemnicze słowo. Ale nawet, jak ktoś je znajdzie w komentarzu, który ktoś napisał przed nim, to proszę i tak przeczytać (i napisać tajny wyraz).

Stanowiska i Hierarchia
  Chciałam się tylko zapytać, czy wszyscy są zapisani i czy w odpowiednich miejscach? Proszę sprawdzić. I to jest okazja do zmienienia, dodania sobie, ale także wypisanie się z jakiegoś. Chciałabym, żeby to było już "odfajkowanie".
   Coś w końcu trzeba z nią coś zrobić. Prawdopodobnie już wam wspominałam mój pomysł o tym, żeby zrobić taką tabelę co trzeba zrobić na jakieś stanowisko i wymagania. Ale chciałabym, żeby to było zrobione wspólnie, by nikt nie miał pretensji, że coś zostało zawyżone bądź odwrotnie. Od razu mówię, że raczej się "nie piekli", więc jak to się zrobi trochę później, to chyba nie zaszkodzi. 

Informacje/Nb
Tą, jak i inne zakładki trzeba  odświeżyć. Mogę się tym zając, ale nie gwarantuję, że zrobię to teraz (jest już północ, a ja muszę o 7 wstać *chlip*). W przeciągu tygodnia powinnam się wyrobić. Jeżeli ktoś by miał więcej czasu i jak by się chciało, to się nie obrażę. Ale nie chcę z siebie robić jakiegoś nieroba ("za późno, moja droga"-słyszy głos P.M. Muszę się pośpieszyć, bo zaczyna się wtrącać, i jeszcze by brakowało, żebym wstawiła tu jego beznadziejną sztukę!) Ta czy siak, spróbuję.

Plusy
Zauważyłam, że tak mało plusów wstawiamy (no tak, teraz na razie nie, ale mówię tak ogólnie). A, i bym na śmierć zapomniała! Nagłówek  na SZMSV zrobiła Fire, więc przysługują ją 2 plusy. Jakby też tak było, że byśmy zapomniały, lub ktoś czułby się niedoceniany, to proszę dać znać. 
I tutaj też mam pomysły. Czemuż nie zrobić by takiej "plusowej promocji"? Oczywiście nie bd trwać wiecznie, prawdopodobnie krótko i z limitem. Ale lepiej rydz niż nic. A więc:
 - zaproponowanie sojuszu z jakimś aktywnym, nowym stadem (nie musi być wataha, czy coś związanego ze zwierzętami), i oczywiście sojusz się zgodzi i nas doda. Za dodanie 3 sojuszy=1 plus. Limit: można zrobić tak 2x.
 -"zwabienie" kogoś do stada: 2 osoby- 1 plus. limit; nwm jeszcze.  Jeżeli ktoś tak wcześniej zrobił, to proszę pisać. Jeżeli postać nowo dołączona potwierdzi, iż ta osoba poleciła SV,  wtedy zaliczamy. Trudniej będzie z tymi osobami, z którymi już nie mamy kontaktu. Niby się nie powinno, bo nie mamy pewności, ale jeszcze zobaczę, jakie inni mają pomysły.
 Jeżeli ktoś ma jeszcze pomysł na takie "promocje", to z chęcią je rozpatrzę razem z innymi. Może organizować takie coś raz na jakiś czas? Co Wy na to?

Tereny
  Pewnie jak już wiecie, zostały dodane dwa nowe: Dark Roses Garden i Blood Forest. Pracę wraz z opisami wykonała Saphira. Dziękujemy i doceniamy!

Twórczość
Chciałam przypomnieć o konkursach, które są i się pojawią. Przypominam, że za wzięcie udziału i wygranie jakiegoś miejsca, też można dostać plusy.
Czy macie jakiś pomysł, co można jeszcze dodać na Twórczość prócz dodawania prac i konkursów? Propozycje mile widziane (u mnie czarna pustka).

Media
Przyznam, należy się mi kopniak tak na jakieś parę kilometrów. Strasznie to zaniedbałam! Wybaczcie! Trzeba to w końcu rozkręcić, a kiedy to nastąpi, to nie jestem pewna. Spróbuję w jak najbliższym czasie, jak mi czas pozwoli. Jeżeli macie tu pomysły, to także proszę pisać.

Pogoda
Ją też należy zmienić, bo według  niej nadal jest lato. Trzeba to poprawić. Kto chciałby się tym zająć?  Jakby coś, jak bd mieć czas to spróbuję, ale też jakby ktoś chciał napisać, to droga wolna. Najlepiej to zrobić w ciągu paru dni. Bo jak np. ktoś wchodzi i patrzy na "nasze lato", to może sb pomyśleć, iż o jego nie dbamy. Oczywiście nikogo nie zmuszam.

KP
Niektórzy z Was zmieniali swoje KP, niektórzy odeszli etc. Też bd trzeba zmienić. Prośba dla Was: czy możecie sprawdzić, czy linki nie zostały pomylone, albo zaktualizowany link do waszych postaci? (lewa strona bloga, gdzie są wypisane wadery, basiory i szczeniaki)

Chat
Cóż przyznać, nie wiem, czy ktoś zagląda, czy nie, bo sama nie sprawdzałam. Ale chyba nie był odwiedzany... Ale stop! Chyba kiedyś widziałam, że Sash na niego wchodzi. Zdałoby się na niego częściej wchodzić. Może coś zorganizować na chacie? Wspólne spotkanie, polowanie, przygodę? Żeby się znowu ożywiło. A skoro już mówimy o chatach to jest jeszcze wolf-chat. Może kiedyś też coś tam zorganizować?

Pomysł-sojusze
Mamy te sojusze, ale co nam z nich? A więc sobie pomyślałam, żeby coś razem napisaliśmy z jakimś zaprzyjaźnionym stadem. A skoro trwa wojna... Tak sobie pomyślałam, żeby poprosić ich o pomoc, a przy okazji poznamy się bliżej. Czy nie macie nic do SPS (Stado Psich Serc). Ja tam mogę spróbować załatwić i nie będzie mi to sprawiać żadnego kłopotu. Mogę nawet teraz napisać prośbę. Ale chcę najpierw zapytać Was o swoje zdanie (a, i żeby nie było, to nie chce że coś tam, żeśmy słabi, więc prosimy innych o pomoc, tylko chcę uściśnić więzi przyjaźni z innymi stadami).

No to chyba jak na razie tyle. Jakbym o czymś zapomniała, to dopiszę.
(Jeej, i nie dałam się P.M.! *cieszy się* "Czy jesteś tego pewna?"-słyszy figlarny głos. *jęk Terry* P.M. trzyma duży młotkiem, którym ma zamiar ją walnąć. "Ok, spadam, bo mnie dowie" *biegnie, gdzie pieprz rośnie. Ma nadzieję, że w końcu znajdzie roślinę, na którą P.M. ma alergię*)
Szablon wykonany przez Jill